Ziarno w grafice

W mojej graficznej twórczości ważne miejsce zajmuje poszukiwanie różnych sposobów uzyskiwania ziarnistych faktur - czy to w technice akwatinty sypanej ręcznie, w technice ruletki czy akwatinty piaskowej1. Każda z tych technik pozwala na powołanie zróżnicowanej i bogatej struktury zbudowanej z punktów - białych i czarnych. Efektem moich eksperymentów jest łączne zastosowanie wszystkich tych technik na jednej blasze, co widać między innymi w grafikach The Links oraz I Movimenti, w których połączyłam wszystkie te metody z głęboko trawioną akwafortą. Moim celem jest uzyskanie złożonej, bogatej materii graficznej, w której ważne jest zmysłowe działanie na widza. Z tego punktu widzenia nieistotne jest nazwanie i wyodrębnienie pojedynczej zastosowanej techniki - w praktyce stosuję wszystkie te metody równocześnie, intuicyjnie dobierając najbardziej trafny sposób, kolejność i miejsce ich zastosowania. Na potrzeby dydaktyki przeprowadziłam warsztaty badające szczegółowo poszczególne techniki, dając studentom możliwość badania różnorodnych narzędzi i śladów, jakie pozostawiają na blasze lub na werniksie. Ruletki, muletki, wynalazki studentów: wielokrotne igły do tatuażu i pocięte brzeszczoty - wszystkie te narzędzia mogą służyć do powołania ciekawych graficznych śladów, poprzez zarysowanie bezpośrednie blachy lub pośrednio - przez rysunek na werniksie, który zostaje później trawiony w kwasie azotowym. Praca nad matrycą w trawionych technikach wklęsłodrukowych, która wymaga pewnej premedytacji, zaplanowania kolejności działań, kontrolowania czasów trawień – wszystko to w moim przypadku wiąże się zarazem ze swoistym twórczym szałem.
Pracuję dynamicznie, opracowanie matrycy polega na wykonywaniu wielu zdecydowanych, malarskich gestów, dodawaniu kolejnych warstw werniksu, farby olejnej nakładanej pędzlem lub wprost ze sztyftu, na rysowaniu w werniksie, częściej za pomocą ostrego skrobaka niż igły. Z jednej strony jest to proces pełen skupienia, wyłączenia się ze świata, z drugiej zaś, jest to działanie o niezwykle dynamicznym, wręcz gwałtownym charakterze.
Trawienie akwatinty staram się zamknąć w ciągu jednego dnia - w jednej giornacie. Wprowadzenie akwatinty solnej z jej dłuższymi czasami trawień wydłużyło ten okres do dwóch, a nawet trzech dni. Ostatnie grafiki realizowałam rozpoczynając od wielogodzinnych trawień akwatinty solnej w połączeniu z akwafortą, a dopiero później, dla dodania jasnych półtonów i bardziej subtelnych faktur, dodałam akwatintę napylaną
za pomocą kalafonii. Oczywiście po pierwszej serii trawień i po próbnych odbitkach następują przeważnie kolejne. Grafiki Links i Movimenti najpierw powstały jako akwatinty sypane ręcznie, a dopiero później dodana została warstwa głęboko trawionej akwaforty i ruletki.

Ręczne sypanie kalafonii jest dość trudne, wymaga doświadczenia i wielu prób, ale w efekcie daje pełną kontrolę nad rodzajami ziarna, które jest dla mnie w grafice tym, czym ziarno w fotografii, czy też chropowatość malarskiego płótna. Rodzaj ziarna daje swoistą podmalówkę pod to, co wydarzy się później, kiedy pojawią się gesty pędzla i skrobaka. Sypanie kalafonii jest dla mnie tym, czym gruntowanie obrazu jest dla malarza, czy snucie osnowy dla twórcy tkaniny; jest wstępem, który może być zrobiony mechanicznie, ale może też być preludium do dalszej twórczej interwencji. Czasem jest bowiem potrzebne neutralne tło, czasem aktywna struktura, gradient, który wzmocni ostateczny efekt całości wielowarstwowego obrazu. Podobne znaczenie ma posypywanie solą gorącego werniksu w technice akwatinty solnej - to również świadomie powoływane graficzne preludium.

Eksperymenty z akwatintą solną i próby jej połączenia z innymi technikami wklęsłodrukowymi doprowadziły mnie do opracowania metody, którą nazwałabym akwafortą solną. Metoda ta pozwala na uzyskanie linii o nieregularnym, ziarnistym charakterze, bardziej malarskim niż w zwykłej akwaforcie2. Jest to też efekt odmienny od tego, jaki można uzyskać w samej akwatincie - tu również linie mogą mieć charakter malarski, ale niemożliwe jest głębokie trawienie, a w konsekwencji na odbitce uzyskanie efektu reliefu. Ponadto zasadniczą różnicą między akwatintą solną a zwykłą jest to, że w pierwszej uzyskuje się głęboko trawiony czarny punkt, natomiast akwatinta z użyciem kalafonii czy asfaltu bitumicznego pozwala
na uzyskanie punktu białego. Prace Antichita Romane (il.46) i Antichita Romane II (il.47) są efektem moich badań nad akwatintą solną, o których szerzej piszę w części poświęconej pracy naukowej.

 
Alicja Habisiak Matczak
Fragment Autoreferatu w postępowaniu habilitacyjnym, Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi, Łódź 2015
 
 
 



1 Akwatinta piaskowa- z angielskiego sand aquatint - polega na odciśnięciu w zawerniksowanej blasze papieru ściernego
dla uzyskania ziarnistej faktury, która następnie jest trawiona w kwasie azotowym tak, jak akwaforta.
2 Ilustrują to załączone w dokumentacji zdjęcia w powiększeniu fragmentu matrycy i odbitki